ul. Dąbrowszczaków 39, I p.
10-542 Olsztyn (mapa)
Autor: Ralf Berger, zgodnie z licencją CC BY-SA 3.0
In varietate concordia, czyli „w różnorodności jedność”, to oficjalne motto Unii Europejskiej. Różnorodność ta objawia się w praktycznie każdej sferze, ponieważ większość uprawnień wciąż spoczywa na państwach członkowskich. Jednym z nich jest organizacja systemu szkolnictwa. Dzieci i młodzież europejskich państw mogą liczyć więc nie tylko na różne terminy rozpoczęcia i zakończenia wakacji, ale również na inną ich długość. Różnice między rekordzistami są znaczne, a istnieje nawet państwo, w którym dzieci z jednego regionu mogą cieszyć się wakacjami krócej niż ich rówieśnicy z innych części kraju. W poniższym artykule pokrótce przedstawię, jak wyglądają wakacje w różnych krajach Unii Europejskiej.
Kto, będąc dzieckiem, nie powiedział przynajmniej raz: „Kurczę, już do szkoły?”. Zbyt krótkie wakacje wydają się być bolączką wszystkich europejskich dzieci. Jednak nasze ponad dwa miesiące bez szkoły stawiają nas w ścisłej czołówce Unii Europejskiej. Polskie wakacje nie są co prawda najdłuższe, a do rekordzistów trochę nam brakuje, jednak polskie dzieci mogą cieszyć się naprawdę długą przerwą od nauki.
Nad najkrótszymi wakacjami w naszej wspólnocie ubolewać mogą dzieci niemieckie oraz duńskie. Przerwa wakacyjna trwa tam około 39 dni. Niemcy są tutaj przypadkiem szczególnie ciekawym, ponieważ terminy rozpoczęcia i zakończenia wakacji zależą od landu, w którym znajduje się dana szkoła. I tak na przykład dzieci i młodzież z Hesji swoje wakacje rozpoczną 29 czerwca, a zakończą 7 sierpnia. Najdłużej na wakacje muszą poczekać natomiast młodzi Bawarczycy, którzy rozpoczną je dopiero 7 sierpnia i zakończą 11 września.
Różne terminy rozpoczęcia i zakończenia wakacji obowiązują także w Holandii. Kraj ten podzielony jest na trzy regiony, a każdy z nich ma ustalone inne terminy przerwy wakacyjnej. Nie jest to jednak aż tak drastyczne jak w przypadku Niemiec, ponieważ dzieci holenderskie co do zasady zaczynają wakacje w lipcu, a kończą je w sierpniu.
Francuzi, podobnie jak Polacy, mają jeden termin wakacji letnich dla wszystkich. W tym roku przypadają one pomiędzy 5 lipca a 31 sierpnia.
Najciekawiej rysuje się sytuacja belgijska. Belgia jako państwo federalne dzieli się bowiem na trzy wspólnoty językowe: francuskojęzyczną, niemieckojęzyczną oraz najliczniejszą pod względem liczby ludności, niderlandzkojęzyczną. Dzieci z Flandrii oraz wspólnoty niemieckojęzycznej mogą cieszyć się wakacjami dłużej niż ich rówieśnicy z Walonii. Dla nich wakacje są zawsze dwumiesięczne, zaczynają się 1 lipca i kończą 31 sierpnia. Dla belgijskich frankofonów wakacje przypadają natomiast pomiędzy 6 lipca a 21 sierpnia, co oznacza ponad dwutygodniowo krótszą przerwę letnią.
Różne terminy rozpoczęcia i zakończenia wakacji obowiązują również u naszych sąsiadów, Litwinów. Tam długość wakacji nie zależy jednak od regionu, lecz od klasy ucznia. Dzieci najmłodsze, czyli uczniowie klas 1–4, cieszą się jednymi z najdłuższych wakacji w Europie. Wolne od obowiązków szkolnych są już od 8 czerwca, a do szkoły wracają 1 września. Pozostali uczniowie nie mają jednak powodów do narzekania, ponieważ zaczynają wakacje tydzień później, czyli 15 czerwca, a do szkoły wracają w tym samym terminie co młodsi koledzy.
Absolutnymi rekordzistami pozostają w Unii Europejskiej państwa południa. Włosi, również podzieleni pod względem terminów wakacji na regiony, cieszą się przerwą od szkoły trwającą około trzech miesięcy, rozpoczynającą się na początku lub w połowie czerwca, a kończącą na początku lub w połowie września. Bułgarzy nie odstępują im nawet na krok, ponieważ dzieci w tym kraju mogą cieszyć się aż 94-dniową przerwą. Mocno w stawce plasują się również Rumuni, którzy mają wolne od 22 czerwca do 6 września.
Jak widzimy, letnie wakacje w krajach europejskich potrafią mieć naprawdę różną długość. Różnice pomiędzy rekordzistami mogą wynosić nawet około 60 dni, co sprawia, że na przykład dzieci duńskie mają ponad dwukrotnie krótsze wakacje niż ich włoscy koledzy. Na takie różnice wpływają klimat, kultura oraz ramowa organizacja roku szkolnego. Niektóre kraje mają po prostu więcej krótszych przerw w ciągu całego roku, a wakacje letnie są tylko jedną z nich. Każde podejście ma swoje plusy i minusy, bezpośrednio związane z całym systemem edukacji w danym kraju. Jedno jest jednak pewne, przy takiej pogodzie, jaką mamy obecnie za oknem, znacznie przyjemniej jest być młodym Włochem niż Duńczykiem.
Dominik Sucharzewski

